Autor

kawawkrzakach

Browsing

Dziś piszemy o tym, że pewne zmiany mogą nastąpić w ciągu roku i o tym że mogą nie nastąpić przez 15 lat. Przede wszystkim zaś o tym, że obydwie sytuacje są pozytywne. Znów jesteśmy w Tatrach. Według ostatniego komunikatu TOPR warunki w wyższych partiach są trudne z powodu oblodzenia, trzeba było więc poszukać innego celu. Padło na …Morskie Oko. Nie byliśmy tam z 15 lat. Bynajmniej nie dlatego, że nie warto tam podejść. Po prostu nie…

Znów nam się poszczęściło, w momencie startu nad południową Islandią chmury zrobiły sporo dziur i mogliśmy obejrzeć oba południowe lodowce z góry. Po wielkości rzek, które odprowadzają wodę z lodowca do oceanu widać jego ogrom. Zdjęcie było zrobione z 10 tysięcy metrów! Fantastyczna jest tez sama powierzchnia góry lodowej. Wszędzie są pęknięcia, załamania i mnóstwo kolorów. Ostatnia fota nad oceanem. Islandia zostaje za ogonem. Kiedyś tam wrócimy! Wkrótce wrzucimy podsumowanie z praktycznego punktu widzenia. Dla zainteresowanych wyjazdem…

ciepłe źródła islandia

Po wczorajszych harcach z zorzą postanowiliśmy zrobić dzień kąpieli i odpoczynku. Ciepłe źródła na Islandii są przecież powszechnie znaną atrakcją…   Ciepłe źródła występują w zasadzie wszędzie. Cała wyspa ma wulkaniczne pochodzenie. Część wulkanów jest wciąż aktywna. W rezultacie w każdym miejscu na wyspie można korzystać z ciepłej wody, który wybija prosto z ziemi. Co prawda miewa ona podejrzany zamapach zbuków, ale przecież nikt nie będzie marudził jak za darmo płynie ciepły strumień. W wielu miejscach…

tylko od tego, aby tropić zorzę 😉   W naszym prywatnym rankingu siły zorzy, padł wczoraj kolejny rekord. Po pierwsze zorza była bardzo ruchliwa a po drugie były dodatkowe kolory: zółty i fioletowy. Co zaskakujące, wszystko w samym centrum rozświetlonego Reykjawiku, tuż obok jasnego stadionu.

islandzki interior, wypożyczalnia islandia

Wjechaliśmy w islandzki interior i od razu potrzebna była pomocy. Gdyby chłopaki lecące na księżyc miały taki “emergency” serwis jaki oferuje nasza wypożyczalnia Thrifty, to pomocy musieliby upatrywać u przypadkowo przelatującego UFO.  Omijajcie tą wypożyczalnie. Złapaliśmy gumę. Nic szczególnego się nie działo, zwykła regularna gruntowa droga i 35km/h na liczniku. Bach i stoimy w górach. Po chwili była założona dojazdówka… Problem w tym, że Volvo wsadziło dojazdówkę w „odrobinę” innym rozmiarze niż normalne koła. Panowie inżynierowie…

Pytanie  dotyczy erupcji zarówno wulkanu, jak i gejzeru, czyli części atrakcji z dzisiejszego dnia.   Na pierwszy ogień poszła jednak szczelina pomiędzy płytami tektonicznymi [amerykańską oraz euro-azjatycką]. Jest to podobno jedyne miejsce na świecie, gdzie widać to tak wyraźnie. Przyznamy, że kręcenie się po granicy dwóch płyt tektonicznych, które są w ciągłej interakcji, robi wrażenie. Wrażenie na nas zrobiły też tłumy, które napotkaliśmy przy szczelinie, pomimo końcówki września. . Tłok turystów jechały dalej do gejzeru, który…

Reykjavik ma 120 tysięcy mieszkańców. To połowa tego co Radom, no ale prawie dwa razy więcej niż Inowrocław. Te statystyki znaczą jedno, tu musi być sennie. Nawet mimo tego, że jest to portowe miasto nie czuć tu energii tego typu miejsc. W kwestii rzeczy do zobaczenia, są to budynek opery, modernistyczna rzeźba doskonałej łodzi oraz charakterystyczny kościół. Kościół jest jakby „odwrócony” w swym założeniu. W Polsce kościoły ociekają zdobieniami. Wszystko co jest związane z wiarą jest…

Fjordy Zachodnie, Rykiavik

To, że dzień będzie dziwny można była wywnioskować już od pierwszych minut. Zaraz po przebudzeniu dotarło do mnie, że jest zimno. Z sąsiedniego śpiwora łypało podejrzliwie jedno oko. Drugie oko było schowane razem z nosem, uszami i całą resztą głęboko w śpiworze, co utwierdziło mnie w przekonaniu, że musi być bardzo zimno. Było jakoś w okolicy -2, bo trawa [na zewnątrz] była sztywna jak z plastiku. Plany na dzień były ambitne, zrobienie całych Fiordów Zachodnich jednego…

Niemal cały dzień lało, padało, mżyło, kropiło i znów lało…  Dziś mijaliśmy kolejne wulkany a czasem tylko kratery, które po nich zostały. Reszta rozlała się w czasie erupcji po okolicy razem z magmą wydobywającą się z dziury.  Takie rozlewiska lawy robią największe wrażenie. To co szczególnie zwraca naszą uwagę to mech, który obrasta skały. Robi się z tego coś w rodzaju gąbkowego dywanu, w który można zanurzyć się po kostki 😉 . .W temacie zanurzania nabieramy…

Choć była to najsilniejsza zorza jaką kiedykolwiek widzieliśmy, to fotografować się tego za bardzo nie dało.Większość rzeczy działa się w małej dziurze w chmurach dokładnie nad naszymi głowami. Widzieliśmy za to nowy kolor – fioletowy i kilka minut “prążkowych” ruchów. Wracamy na północ na Fiordy Zachodnie. Prognozy są na pełne zachmurzenie i deszcz, ale skoro tu się nie sprawdziły, to może tam się uda “wpaść” w jakąś większą dziurę 😉