[post by Ola]

Kawa w nazwie naszego profilu nie znalazła się przypadkiem. Stanowi jeden z ważniejszych elementów naszego życia. Tak naprawdę, to niejedna wspólna historia zaczęła się właśnie przy kawie. Wiele ważnych decyzji podjęliśmy przy kawie. I to właśnie od kawy zaczynamy wspólnie każdy dzień. 

No dobra, prawie każdy. Ja wymiękłam przy przelewowej kawie w amerykańskich barach. Tych takich jak z filmów – wnętrza pamiętające lata 70-te, klienci pamiętający lata 70-te i kawa smakująca, jakby niestety też tamte lata całkiem nieźle pamiętała. Podczas gdy Marek dzielnie dopełniał codziennego kawowego rytuału, ja stosowałam zamiennik w postaci soku z galonowego kanistra. Równie ekscytujące doznanie. 

Poranną kawą zaczęły się przygotowywania do naszej pierwszej zimowej wyprawy kamperem. Kiedy to ja wymyśliłam, że chciałabym zobaczyć zorzę polarną, a Marek, jak gdyby to była decyzja o tym, co zjemy na śniadanie, stwierdził „To jedźmy tam kamperem!”. To od tej wyprawy zakiełkował w nas pomysł o życiu w kamperze na północy. Ale jeszcze sporo kubków kawy musieliśmy wypić, zanim nierealny pomysł przerodził się w realny plan. 

Przy porannej kawie zdecydowaliśmy, że to już. I że bierzemy ślub. Tak, to była decyzja. Wspólna, bez romantycznych oświadczyn. Chociaż wspólną kawę w łóżku chyba można do romantycznych wydarzeń zaliczyć.  

Żeby móc zacząć dzień od kawy, kiedy wyjeżdżamy, w bagażu zawsze musi być miejsce na kawiarkę, palnik, młynek i ulubioną kawę. Przy czym kawiarka jest najczęściej gubionym przez nas urządzeniem. Bo najczęściej zdarza nam się ją zostawić na campingu 🙈 Rekord pobiliśmy na jednym z wyjazdów na Islandię. W trakcie 3-tygodniowego wyjazdu, dorobiliśmy się 3-ciej z kolei kawiarki. Pierwszą zostawiliśmy na Wyspach Owczych. Drugą już na Islandii. A po ostatnią jechaliśmy specjalnie 100km do Reykjaviku. W przeciwną stronę niż zakładał kolejny postój. Następnego poranka kawa smakowała najlepiej na świecie. 

Dla tych, co nadal nie są przekonani, że kawa zajmuje ważne miejsce w naszym życiu, mamy pytanie: „Co wygrawerowalibyście sobie na obrączkach?” Imię partnera? Datę? Ślubu, pocałunku, poznania? Słowa „waszej” piosenki? 

No właśnie. 

My mamy wygrawerowany kubek z kawą 😉

[kurtyna]

wszystko zaczyna sie od kawy

Skomentuj