gdy wjeżdżasz na kempingi i okazuje się – że wbrew temu co mówili znajomi – nie jesteś jedynym świrem, który pojechał na narty kamperem 😉 Po lewej stronie przepiękny Carthago [ten z anteną]. Jest długości małego autobusu, tylna oś ma bliźniacze koła tj. podwójne koła po każdej ze stron. Cały czas zastanawiamy się jak czymś takim jeździ się po górskich, krętych drogach… a prowadzi go 70-cio latek 😉
Od kilku dni siedzimy w Livigno. To nasz pierwszy wypad snowboardowy kamperem i jak na razie jesteśmy na “tak”. Po pierwsze – mamy meeeega! widok z każdego okna 😉 Po drugie – siedzimy na uboczu miasteczka, więc mamy spokój Po trzecie – do ulubionej pizzerii mamy kilometr piechotą Dojazd zajął nam tylko 3-4 godziny dłużej niż “osobówką”. Po drodze spaliśmy na postoju za stacją benzynową i jedyną niedogodnością były TIR-y a konkretnie ich włączone silniki. Nie…
Polecam Wam bloga www.timmystoyota.blogspot.com. Tim opisuje życie na Alasce, którą przemierza kamperem. Czym może Was zaskoczyć Tim? mieszka w kamperze na stałe wraz ze swoją dziewczyną i całkiem sporym psemogrzewa go piecem opalanym drewnem. Akurat tego paliwa mu na Alasce nie zabraknie 😉 sam hoduje warzywa w mikro korytkach przy oknie utrzymuje się z pisania przewodników kajakarstwa górskiego a zimą uczy młodych kierowców jazdy po lodzie i śniegu. Ponadto możecie u niego kupić piec, który skonstruował do swojego…
Poniżej znajdziecie wszystkie campingi na których byliśmy podczas naszej zimowej wyprawy polując na zorzę polarną. Oslo – Bogstad Camping PLUSY usytuowany kilka km od centrum stolicy, tuż przy ogromniastej skoczni narciarskiej. Jeżeli chcecie zwiedzać Oslo, to zdecydowanie jest to dobre miejsce wypadowe.zaplecze sanitarne czyste i całkiem duże MINUSY obsługa nie potrafiła poradzić sobie z wodą, która im zamarzła – nie zatankowaliśmy zbiornika [dobra, wiem – da się bez wody przeżyć… ale to zimowy kemping prawda?]w łazienkach…
Jako że dostajemy pytania o to co ze sobą zabrać i na co zwracać uwagę jadąc na taką wyprawę – zamieszczamy poniżej kilka spostrzeżeń odnośnie tego co według nas jest istotne. 1. PRZEJŚCIÓWKA NA BUTLE AGA Męczyliśmy się okrutnie nie mogąc znaleźć odpowiedzi na pytanie co jest potrzebne do tego aby korzystać z propanu firmy AGA dostępnego w Norwegii. Dlatego no.1 to przejściówka.To co było naszym marzeniem przez wiele dni i nocy znajdziecie w poniższym linku:…
Dotarliśmy już szczęśliwie do domu, mimo że łatwo nie było. Pogoda dała nam się we znaki również w drodze powrotnej – zawieje śnieżne, strugi deszczu, wiatr i lód na drogach. Do wyboru do koloru 😉 Poniżej krótkie podsumowanie naszego wyjazdu w liczbach. Bo na większe podsumowanie jeszcze przyjdzie czas – wypatrujcie posta! Wyjazd w liczbach: w sumie przejechaliśmy na kołach 4 255 kilometróww podróży byliśmy 18 dni14 godzin spędziliśmy na falach Bałtyku płynąc promemw trakcie wyczekiwania…
Ruszamy na południe Zaczynamy drogę powrotną do Polski, która potrwa około 4 dni. Wieczorem powinniśmy wylądować w okolicach Lillehammer. Będzie nam tych widoków brakować! Dzień Ice Road Truckers Nie dość, że w górach Dovre wszystko było skute lodem, to jeszcze te ciężarówki… Za każdym razem trzymaliśmy kciuki, aby ten wyprzedzający nas kolos, jeżeli juz musi, wyleciał z drogi w prawo, a nie w lewo… zostawiając kampera na jezdni. Tak skutecznie trzymaliśmy te kciuki, że żaden nie…
Nie, nie nauczyłem się robić akwarel. To są zdjęcia z wczorajszego wieczoru! Po raz pierwszy od kilku dni, nad jezioro które widzimy z okna kampera, wylazło słońce. Szczęśliwie wylazło parę minut tuż przed swoim zachodem, czyli “golden hour” w pełni. Dodatkowo tu i ówdzie pałętały się fragmenty mgły i udało się strzelić całą serię takich dziwacznych fotek, przypominających właśnie akwarele. Sam trochę nie mogę w to uwierzyć. PS. to szare i biała na pierwszym planie to…
Dziś opady są tak samo intensywne jak wczoraj, ale tym razem pada tylko śnieg. Od rana nazbierało się kilka centymetrów puchu i zrobiło się świątecznie. Budynek recepcji, za którym stoimy, wygląda teraz jak najprawdziwsza baza św. Mikołaja 😉 Po wczorajszym pokazie zorzy czyhamy na nią z jeszcze większą determinacją. Komputery chodzą non-stop bo cały czas śledzimy prognozy. Najważniejsza jest oczywiście siła wiatru słonecznego, ale jeszcze częściej siedzimy na radarach symulujących przemieszczanie się chmur. Mieliśmy już dziś…
Wciąż nie otrząsnęliśmy się z szoku po tym jak pług odśnieżył nam camping, a pojawiło się kolejne dziwo. Konkretnie traktorek, który ciągnął coś jakby ogromną kosiarkę do trawy i zaczął… wyrównywać brzeżki ścieżek na campingu. 30 minut kręcił się po campingu likwidując z dróżek kopce śniegu, które zostały po przejechaniu pługa….Pozostawię to bez zjadliwego komentarza, chociaż od razu mi się przypomina to, co się dzieje w naszych miastach po opadach 10 cm śniegu. Tymczasem za oknem……