fbpx

Grendavik, czyli najbliżej lotniska

Lokalizacja jest mega dogodna jeśli lądujecie/ startujecie w Keflaviku. Otoczenie nie jest najpiękniejsze, niemniej infrastruktura  jest tak zrobiona, że miejscówka wpada na listę najlepszych campingów, na jakich kiedykolwiek byliśmy. Kuchnia z ogromniastym oknem i spore prysznice. Wszędzie czysto. Dodatkowo jest plac zabaw dla dzieci. Jest to końcowy camping dla wielu osób, więc w jednym z kątów kuchni znajdziecie zgromadzone to, czego ludzie wylatujący nie chcą/ nie mogą ze sobą zabrać np. butle z gazem, zapakowane makarony itp. itd.

Thakgil, camping w wąwozie

Dla odmiany camping z powalający widokami i skromną infrastrukturą. Naszym zdaniem najpiękniej położony camping z tych które odwiedziliśmy. Widoki są w pakiecie przez cały dojazd do campingu, czyli 16km od zjazdu z drogi nr 1. Jeśli macie 4×4 to przejedziecie bez problemu, jeśli nie macie a mocno padało to raczej przemyślcie pomysł raz jeszcze 😉 Infrastruktura ogranicza się do toalety i dostępu do wody. Możecie nam jednak wierzyć… warto tam się znaleźć.

Islandia, Islandia z namiotem
droga do campingu

Svinafell, camping tuż pod lodowcem

Miejscówka dogodna jeśli planujecie wypad do parku narodowego. Jak dobrze się pokręcicie to można znaleźć miejsce z zabójczym widokiem [fota poniżej jest z parku narodowego a nie z samego campingu].

My rozbijaliśmy się wczesnym popołudniem i była to rozsądna pora, bo z każdą godziną przybywa ludzi. Jest kilka węzłów sanitarnych, ale pod wieczór są kolejki. Nie zlokalizowaliśmy niczego co pełniłoby funkcję kuchni.

Park Narodowy Skaftafell – lodowiec

Hofn, camping po drodze

Warto się zatrzymać bo jest OK widok i równie przyzwoita infrastruktura. Jest kilka budynków z prysznicami. Kuchnia znajduje się tuż koło recepcji i mieści około 10 osób. Reszcie pozostaje gotowanie na stolikach umieszczonych na zewnątrz. W recepcji można też kupić campingowe drobiazgi typu śledzie do namiotu, latarka, butle z gazem.

Jest tam też mały pagórek, który okazał się być genialnym punktem widokowym na zorzę 🙂

Islandia, Islandia z namiotem

Seydisfjordur, camping przy promie

Jeśli na Islandię dostajecie się promem, to dobijecie do brzegu wyspy 100m od tego campingu.

Infrastruktura znośna, choć szału nie ma. Jest sporo pryszniców i duża kuchnia ale wszystko mocno zużyte i raczej nie pierwszej czystości.

Myvatn, camping u gderliwego trola

Camping miałby potencjał na super miejscówkę, bo jest niesamowity widok i jest zadbana infrastruktura.  Są prysznice z siarkową wodą, więc chcąc nie chcąc jesteście w SPA. Za kuchnie robi dość spory namiot gdzie brakuje gniazdek ale jest wygodnie. Tylko właściciel jest wyjątkowo dokuczliwy. Dokucza biwakowiczom na rożne sposoby np. każe przestawiać samochody z lewa w prawo wg własnego  “widzimisię”. Klnie na turystów, że są tępi i złorzeczy wszystkim z UE, że nie rozumieją co ważne. Ale na szczęście nie trzeba z nim mieszkać w jednym namiocie 😉

W samej miejscowości są 3 campingi, więc gdyby coś Was mocno wkurzało, to jest alternatywa.

Islandia, Islandia z namiotem

Husavik, camping przy wielorybach

Za camping trzeba zapłacić w kasie basenu termalnego, który jest 500 m wcześniej po lewej stronie [jadąc od miasta].  To wieloryby są powodem dla którego na prawdę warto się tam zatrzymać.

Widok z campingu i infrastruktura  są przeciętne.  Są dwa prysznice i świetlica na max 6 osób, gdzie spokojnie możecie podłączyć się do prądu i ugotować coś na własnym gazie.

Siglufjordur, camping w miasteczku a’la Twin Peaks

To kolejny camping, który wpadł nam po dłuższej chwili poszukiwania. Widoku prawie nie nie ma, bo camping jest tuż obok ściany jakiegoś sporego bungalowu, ale tuż obok jest mały port rybacki, więc atrakcji nie zabraknie. Infrastruktura ogranicza się do toalet i ujęcia wody. Na tranzytowy camping w sam raz.

Islandia, Islandia z namiotem

Holmavik – nasz ulubiony camping

Tam jest wszystko co być musi aby biwak był udany. Od przodu campingu jest widok na fiord [udało nam się wypatrzeć wyskakującą orkę]. Na tyłach campingu jest otwarty basen termalny, gdzie możecie się wygrzać w siarkowych źródłach, a potem wziąć prysznic w normalnym budynku. Tuż obok jest miejscowy dom kultury, gdzie są campingowe kuchnia i pralnia. Do pełni szczęścia, tuż przy wjeździe na camping, jest supermarket i stacja benzynowa. Całość nie jest duża. Za każdym razem było, oprócz nas, 6-8 osób.

Islandia, Islandia z namiotem

Stykkisholmur

Camping jest tuż przy wjeździe do miasta, po prawej stronie. Bardzo przyzwoita infrastruktura. My wyjątkowo spaliśmy w hostelu Harbour Hostel, bo mieliśmy gorszy dzień i potrzebowaliśmy odpoczynku od rozkładania namiotu 😉 Jak sama nazwa wskazuje hostel leży w samym porcie i wart rekomendacji, choć od cen jeży się włos na głowie. Za dwie osoby zapłaciliśmy 700PLN za pokój 4-osobowy z umywalką. Była to czwórka ale udało nam się wynegocjować, że nikogo nam już nie dokwaterowali.

Islandia, Islandia z namiotem

Reykjavik, camping w centrum z ogromniastym basenem termalnym w pobliżu

Ogromny moloch, więc i infrastruktura jest zatłoczona i trudna do utrzymania w czystości. Za to jeśli po wylądowaniu okazało się, że zapomnieliście czegokolwiek związanego z biwakiem, to w tym campingu wszyscy wyjeżdżając zostawiają co popadnie i możecie się doposażyć za free. Znajdziecie więc tu np. kilkadziesiąt butli z resztkami gazu, plecaki, buty trekingowe, namioty, kanistry z paliwem… jednym słowem – wszystko.

Skomentuj